Jest szczególny rodzaj frustracji w budziku, który technicznie działa. Włącza się. Możesz udowodnić, że się włącza. Jest po prostu tak cichy, że wtapia się w to, o czym śniłeś, i przesypiasz go na wylot.
Żyłem z tym jakiś rok, podkręcając przyciski głośności przed snem jak przesąd i zastanawiając się, czemu nic to nie daje. Nic nie dawało, bo w iPhonie przyciski głośności i głośność budzika niekoniecznie są tą samą kontrolką. Gdy to zrozumiałem, naprawa zajęła trzydzieści sekund.
Oto całość, w kolejności, która naprawdę ma znaczenie.
Przyciski głośności prawdopodobnie nie robią tego, co myślisz
iPhone ma kilka niezależnych poziomów głośności, a dwa, które tu się liczą, to głośność multimediów (muzyka, film, gry) oraz głośność dzwonka i alertów (połączenia, dźwięki powiadomień i budziki).
Twój budzik podąża za poziomem dzwonka i alertów.
Domyślnie boczne przyciski sterują głośnością multimediów, gdy multimedia są odtwarzane, a jest osobne ustawienie — zwykle opisane jako „Zmień przyciskami” w ustawieniach dźwięku — które decyduje, czy te przyciski mają też prawo zmieniać poziom dzwonka. Jeśli to ustawienie jest wyłączone, możesz naciskać głośniej całą noc, a poziom budzika nie ruszy się ani o jedno oczko. To dokładnie sytuacja, w której byłem.
Więc krok pierwszy to nie „podkręć głośność”. Krok pierwszy to wejść w Ustawienia, znaleźć Dźwięki i haptyka i spojrzeć bezpośrednio na suwak dzwonka i alertów. Przeciągnij go na maksimum. Ta wartość, a nie naciśnięcia przycisków, to to, czego używa twój budzik.
Zostawić „Zmień przyciskami” włączone czy wyłączone?
Obie odpowiedzi są do obrony i zależy to od tego, jak używasz telefonu.
Zostaw wyłączone, jeśli regularnie zmieniasz głośność w ciągu dnia — oglądasz coś na wyciszeniu, ściszasz muzykę w samochodzie, regulujesz podcast. Przy odłączonych przyciskach nic z tego nie może dotknąć twojego poranka. Ustawiasz suwak dzwonka raz, na maksimum, i tam zostaje. Tak robię ja.
Włącz je, jeśli suwaki w menu cię drażnią i chcesz bezpośredniej kontroli ze sprzętu. Ryzyko jest jednak realne: telefon w ciasnej kieszeni albo w torbie może mieć wciśnięty przycisk ciszej wystarczająco długo, by zejść poziomem dzwonka do zera, a nie zauważysz, dopóki nie jest 9:00 i się spóźniasz.
Cokolwiek wybierzesz, ważne jest, żebyś wiedział, w którym trybie jesteś. Większość ludzi narzekających na cichy budzik nigdy tam nie zajrzała.
Funkcje zależne od uwagi mogą po cichu ściszyć twój budzik
Ta jest naprawdę mało znana i zaskakuje wielu.
W iPhone'ach z Face ID jest funkcja — zwykle w ustawieniach Face ID i uwagi, powielona w dostępności — która pozwala telefonowi sprawdzić, czy zwracasz na niego uwagę. Między innymi ścisza głośność niektórych alertów, gdy wykryje, że patrzysz na ekran. Logika jest uprzejma: jeśli wyraźnie zauważyłeś, telefon nie musi na ciebie krzyczeć.
Problem w tym, co liczy się jako „patrzenie”. Jeśli twój telefon spędza noc oparty na szafce nocnej pod kątem do łóżka, albo ekranem w górę obok poduszki, przednia kamera ma niezłą szansę na twoją twarz w chwili, gdy się poruszysz. Budzik zaczyna głośno, ty na wpół otwierasz oczy, a on ścisza się dokładnie wtedy, gdy potrzebowałeś, by narastał.
Jeśli twój budzik wydaje się zaczynać mocno i gasnąć, to pierwsza rzecz do przetestowania. Wyłącz to, a potem odpal żywy budzik i patrz, co się dzieje.
Sprawdź własny dźwięk budzika
Każdy budzik ma własne ustawienie tonu, a niektóre dostępne wybory są znacznie łagodniejsze od innych. Miękki, melodyjny ton na maksymalnej głośności wciąż może budzić słabiej niż ostry na siedemdziesięciu procentach, bo twój mózg szybko przyzwyczaja się do przyjemnych, przewidywalnych wzorców dźwięku. Jest też opcja bez dźwięku, która zamienia budzik w samą wibrację — łatwo ją wybrać przez przypadek, przewijając tony.
Otwórz budzik, dotknij Dźwięk i wybierz coś z ostrym, nieregularnym wzorcem. Potem zmieniaj co kilka tygodni. Jeśli chcesz uzasadnienia, pisałem o tym, dlaczego wybrany dźwięk budzika znaczy więcej, niż ludzie sądzą.
Słuchawki, AirPodsy i limity bezpieczeństwa
Dwie osobne rzeczy mogą tu pójść źle.
Po pierwsze, kierowanie dźwięku. Jeśli podłączone są AirPodsy, głośnik Bluetooth, system samochodowy albo smartwatch, dźwięk budzika może w ogóle nie wyjść z głośnika telefonu — albo wyjść z obu na różnych poziomach. AirPodsy leżące w otwartym etui liczą się jako podłączone. Jeśli zasnąłeś, słuchając czegoś, to mocny podejrzany. Cały obraz omówiłem w wpisie o budziku z AirPodsami i Bluetooth.
Po drugie, limity bezpieczeństwa słuchawek. iOS ma ustawienia ochrony słuchu, które ograniczają głośność wyjścia słuchawek, i dotyczą wszystkiego, co gra przez słuchawki — w tym budzika, który tam trafił. Jeśli twój budzik gra w uszach i wciąż brzmi słabo, spójrz na ustawienia bezpieczeństwa słuchawek w sekcji dźwięku i sprawdź, czy nie zastosowano limitu głośności.
Bezczelne rozwiązanie na oba: nie śpij z niczym podłączonym. Rozłącz dźwięk Bluetooth przed snem i pozwól głośnikowi telefonu robić swoje.
Przyczyny fizyczne, które ludzie pomijają
Nie wszystko jest ustawieniem.
- Siateczka głośnika jest zablokowana. Grube etui, źle dopasowana naklejka albo telefon ekranem w dół na kołdrze może zjeść ogromną ilość głośności. Spróbuj tego samego budzika z telefonem ekranem w górę na twardej powierzchni i usłysz różnicę.
- Głośnik jest brudny. Kieszonkowy kłaczek pakuje się w siateczki głośników przez miesiące. Miękka, sucha szczoteczka, użyta delikatnie, potrafi przywrócić zaskakująco dużo głośności.
- Głośnik siada. Puść muzykę na pełnej głośności. Jeśli i to brzmi cienko lub trzeszczy, to nie problem budzika — to sprzęt i żaden przełącznik tego nie naprawi.
Przetestuj to porządnie, a nie teoretycznie
Każda naprawa tutaj jest bezwartościowa, dopóki nie zobaczysz jej w działaniu. Więc zrób to: ustaw budzik na dwie minuty od teraz, połóż telefon dokładnie tam, gdzie żyje w nocy — to samo miejsce, to samo etui, ekranem w górę albo w dół tak samo, ta sama pozycja przełącznika ciszy, ten sam stan Bluetooth — wyjdź z pokoju i słuchaj.
Ten jeden test wyłapuje więcej problemów niż godzina czytania ekranów ustawień. Jeśli wciąż jest cicho, zmień jedną zmienną i powtórz. Tak znajdziesz winowajcę w dziesięć minut, a to bije zgadywanie przez tygodnie.
Gdy głośny wciąż nie wystarcza
Oto część, co do której muszę być szczery, bo długo goniłem za głośnością, zanim to przyjąłem.
Kiedy twój budzik jest już naprawdę głośny, następna awaria nie dotyczy słyszenia. Dotyczy dziesięciu sekund potem, gdy ledwie przytomna wersja ciebie znajduje wyłącznik i wraca pod wodę bez żadnego wspomnienia. Głośność tego nie naprawi — pisałem o tej stronie w wpisie o tym, dlaczego budzik iPhone'a wciąż cię nie budzi, a o suficie, w który uderzasz, goniąc za decybelami, w wpisie o tym, czy naprawdę potrzebujesz super głośnego budzika.
U mnie zadziałało sparowanie głośności z czymś, co nie ma wyłącznika. Captain Wake narasta głośnością im dłużej go ignorujesz, dzwoni dalej mimo trybu cichego, wymuszonego zamknięcia i restartu telefonu, i w ogóle nie oferuje przesunięcia w celu wyłączenia. Kończy się, gdy wykonasz misję: sfotografujesz konkretny przedmiot (weryfikowany na urządzeniu przez Apple Vision, więc nic nigdy nie jest przesyłane), zeskanujesz kod kreskowy przyklejony na czajniku, rozwiążesz matematykę, potrząśniesz telefonem lub go obrócisz. Drzemka jest ograniczona do jednej pięciominutowej rundy.
Napraw najpierw głośność — cichy budzik to gwarantowana przegrana. Ale gdy jest już głośny, prawdziwym pytaniem przestaje być, czy go słyszysz, a staje się, czy stoisz na nogach, gdy milknie.